Rok 2024 zapamiętam na zawsze… 12 lat temu zapisałam się do bazy dawców w fundacji DKMS z myślą, że może kiedyś będę komuś potrzebna (choć oczywiście cieszyła bym się gdyby mój bliźniak genetyczny mnie nie potrzebował).
Nastał dzień, w którym odebrałam telefon z FUNDACJI.
Przesympatyczna PANI tam pracująca (istny Anioł) poinformowała mnie, że mój bliźniak genetyczny mnie potrzebuje i czy nadal chce POMÓC- bez zastanowienia z ciarkami na całym ciele odpowiedziałam TAK!
I tak ruszyła cała procedura - badania, wyjazd do kliniki na kolejne badania, oczekiwanie na wyniki i na decyzję czy mój stan zdrowia pozwala na zostanie dawcą (uwierzcie mi kompletnie nic nie bolało cały czas byłam pod opieką lekarzy i pielęgniarek z kliniki, byłam też w stałym kontakcie z fundacja moja Pani koordynator odpowiadała na każde moje pytanie na każdym etapie przygotowań, badań itd)
I tak pewnego dnia zadzwonił telefon z fundacji i usłyszałam te słowa, które zapamiętam do końca życia - Pani Dominiko widzimy się w klinice na pobraniu komórek macierzystych.
I tak - ZOSTAŁAM DAWCĄ!
Mam nadzieję, że mój bliźniak genetyczny pokona chorobę - Trzymam za Ciebie kciuki i całym sercem jestem z Tobą ❤️
Jeżeli jeszcze nie jesteście zarejestrowani w bazie fundacji DKMS zróbcie ten krok, to nic nie boli, a może uratować życie!
Pomożesz, bo możesz, masz to w genach!